sobota, 25 stycznia 2014

#24 Imagin Harry (cz.8)

- Coś się stało? - zapytał otwierając powieki.
- Chodź ze mną - powiedziałam cichutko.
- Nie, będę ci przeszkadzał. Śpij mała.
- Chodź.
Pociągnęłam chłopaka za rękę i zaprowadziłam do mojego łóżka. Rozkazałam mu się położyć i przykryłam go cieplutką kołdrą.
- Zdejmiesz mi spodnie?- usłyszałam.
- Co? - zapytałam zdziwiona.
- Nie wygodnie mi, a sam nie mam siły.
- A tak jasne...
Na mojej twarzy pojawiły się rumieńce. Odpięłam pasek i drżącą dłonią próbowałam odpiąć guzik jego czarnych dżinsów. Harry widząc, że nie idzie mi to za dobrze, lekko mi pomógł, rozebrał się ze spodni i luźnego podkoszulka. Położył głowę na poduszce, a po chwili zamknął powieki. Usiadłam na brzegu łóżka i delikatnie dotknęłam jego ciepłego policzka.
- Śpij dobrze - powiedziałam niemal niesłyszalnie i zeszłam na dół, by doprowadzić dom do ładu.
Wzięłam prysznic w łazience rodziców, by już nie przeszkadzać Hazzie. Założyłam za dużą już dla mnie koszulkę, która lekko mi się osuwała ukazując przy tym moje lewe ramię i czarne leginsy. Włosy dokładnie przeczesałam i spięłam w wysoką kitkę. Kiedy salon i kuchnia już lśniły zaczęłam przygotowywać śniadanie. Zajrzałam do lodówki i ujrzałam tam niewiele. Po kilku chwilach postawiłam na jajecznicę, a niedługo potem posiłek był już gotowy. Przygotowywałam stół, kiedy usłyszałam jak ktoś schodzi po schodach.
- Hej, która godzina? - usłyszałam zachrypnięty głos Harrego.
- Już prawie jedenasta. Zrobiłam śniadanie. Smacznego.
- Jesteś kochana - powiedział i podszedł do mnie całując mnie przy tym w czoło.
Usiadł przy stole biorąc do ręki widelec, a ja próbowałam zasłonić moje czerwone policzki. Oparłam się o blat i dokładnie przyglądałam się chłopakowi. Czułam do niego coś więcej, ale domyślałam się, że więcej niż litość nie otrzymam.
- Będziesz jadła? - wyrwał mnie z zamyślenia.
- Nie, jeżeli chcesz to możesz zjeść i moją porcję.
- Przepraszam, ale jestem cholernie głodny. Jak chcesz to ja przygotuję obiad.
- Niestety, obawiam się, że nie będzie to takie proste - powiedziałam poprawiając koszulkę i siadając na krześle obok Hazzy.
- Dlaczego?
- Nie mam nic do jedzenia. Lodówka jest pusta.
- To pójdziemy na zakupy.
- A jeżeli on... - spuściłam głowę i poczułam jak wszystkie wspomnienia wracają.
- Nic ci się nie stanie, obiecują. Najlepiej, żebyśmy od razu poszli na policję. Nie możesz całe życie się ukrywać.
Nic nie odpowiedziałam, po policzku spłynęła łza, a po chwili czułam silne ramiona Harrego.
- Pójdę tam z tobą. wszystko będzie w porządku - oznajmił.
Uklęknął przy mnie, złapał moje drżące dłonie i delikatnie je ucałował.
- Będę przy tobie... zawsze. Pamiętaj o tym - dokończył.
Wstałam i wdrapując się na paluszki ucałowałam jego policzek.
- Jeszcze raz ci za wszystko dziękuję. Nie wiem co bym bez ciebie zrobiła - powiedziałam i mocno wtuliłam się w jego tors.
- Zrobimy tak, najpierw ty weź co trzeba, później pojedziemy do mnie, przebiorę się.
Kiwnęłam głową na znak zgody i pobiegłam na górę się przygotować.




__________________________________________________
Dziękuję za  8222 odwiedziny i każdy komentarz ♥ Jesteście najwspanialszymi ludźmi pod słońcem! Jednak ostatnio ilość komentarzy spada. Wiem, króciutki, coraz gorzej u mnie. Wszystko się pieprzy. Jak chcecie poczytać o mnie i moich dwóch przyjaciółkach to zapraszam tutaj! Jeszcze raz za wszystko dziękuję i przepraszam. Głupio mi, że Was zaniedbuję. Jesteście dla mnie cholernie ważni. W piątek o 17.00 teledysk do Midnight Memories!!! Czekamy z niecierpliwością.


piątek, 17 stycznia 2014

#24 Imagin Harry (cz.7)

Siedziałam skulona na kanapie, kiedy Harry przygotowywał dla nas coś do jedzenia. Ciągle zastanawiałam się co dalej. Kogo poinformować? Rodziców? Policję? Bałam się. Cholernie bałam się, że zrobi coś gorszego. Ten człowiek był nieobliczalny. Z zamyślenia wyrwał mnie głos Hazzy.
- Proszę, mam nadzieję, że będzie ci smakowało - powiedział i usiadł koło mnie.
Podziękowałam mu delikatnym uśmiechem i powoli zabierałam się do jedzenia. Chłopak dokładnie mi się przyglądał, jakby interesował go każdy centymetr mojego ciała.
- Od dawna to robisz? - zapytał nagle.
- Czy od dawna się tnę? - powiedziałam wprost.
- Jeśli nie chcesz o tym rozmawiać to rozumiem...
- Nie, muszę to w końcu komuś powiedzieć - stwierdziłam -Zaczęłam się ciąć, kiedy on zrobił to po raz pierwszy. Pragnęłam ukojenia. Czułam się szmata, mimo, że to nie była i nie jest moja wina. On robił to tak jakby to było dla niego codziennością. Przychodził, gwałcił mnie, wychodził, a ja nie potrafiłam z tym sobie inaczej poradzić - mówiłam wciąż wpatrując się w jeden punkt.
- Ile miałaś wtedy lat?
- Byłam jeszcze w podstawówce.
Opowiedziałam mu wszystko i dotarło do mnie, że jeszcze przed nikim się tak nie otworzyłam. Mimo, że znaliśmy się zaledwie kilka dni był mi najbliższą osobą. Może dlatego, że nikt się mną wcześniej nie interesował, a on poświęcił mi swoją uwagę. Rozmawialiśmy tego wieczoru o wszystkim, poruszaliśmy każdy temat i próbowaliśmy rozwiązać nasze problemy Powoli zbliżała się północ, a ja ponownie zaczęłam się bać samotności. Nie chciałam zostawać sama na noc.
- Mała, co teraz robimy? Nie możemy zaniedbywać szkoły. Może warto poinformować policję? - zapytał.
- Nie chcę teraz o tym myśleć. Mam tylko do ciebie jedną prośbę.
- Słucham - oznajmił delikatnie ujmując moje dłonie.
- Nie zostawiaj mnie. Boję się, że on wróci.
Hazza nic nie odpowiedział, tylko mnie przytulił i pocałował w czoło.
- Poinformuję rodziców i zaopiekuję się tobą. Nie martw się, przy mnie będziesz bezpieczna - powiedział po chwili ciszy.
- Co im powiesz? Nie chcę, żeby znali prawdę.
- Coś wykombinuję. Powiem, że jesteś moja dziewczyną i muszę się po prostu tobą nacieszyć. Ja i tak ich nigdy nie słucham, więc nie ważne czy się zgodzą czy nie.
- Nie chcę, żebyś miał przeze mnie problemy.
- Wszystko będzie ok.
Ponownie wtuliłam się w jego tors, a po chwili Hazza wyszedł z telefonem w ręce. W tym momencie zrozumiałam, że staje się on dla mnie kimś więcej niż zwykłym chłopakiem.
- Obejrzymy jakiś film czy jesteś już śpiąca? - zapytał, kiedy wrócił do salonu.
- Komedię poproszę, mam dość łez.
- Ja też. Już stęskniłem się za tym pięknym uśmiechem.
Zarumieniłam się na jego słowa. Pokazałam mu płyty i zleciłam wybranie filmu Postawiliśmy na starą, amerykańską komedię i położyliśmy się na kanapie. Głowę położyłam na kolanach Harrego i lekko przymknęłam powieki. Czułam na sobie jego wzrok. Dokładnie mi się przyglądał poprawiając mi przy tym włosy. Zadrżałam, kiedy delikatnie dotknął mojej skóry. Nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
     Słońce przedzierało się przez zasłonięte okna, a ja podniosłam się na łokciach, by sprawdzić miejsce, w którym się znajduję. Rozejrzałam się dookoła i zobaczyłam śpiącego na fotelu Harrego. Cichutko wyszłam z wygodnego legowiska i podeszłam do chłopaka, siadając na oparciu. Loki opadały mu na twarz, a na policzku odcisnął się materiał. Wyglądał uroczo. Poprawiłam mu kosmyk włosów i próbowałam dobudzić, by mógł zasnąć w wygodniejszym miejscu.

_____________________________________________________________________

Ze specjalną dedykacją dla Angelika Styles!!!
 Dziękuję za każdy komentarz. Nawet nie wiesz ile radości mi nimi sprawiasz. Jesteś cudownym człowiekiem. Mam nadzieję, że Ci się spodoba. Jeżeli będzie koncert w Polsce to moim marzeniem jest Cię spotkać.



Dziękuję za  7674 odwiedziny i każdy komentarz ♥Wiem, zawiodłam Was. Przepraszam. Totalny brak czasu. Kolejny rozdział krótki. Mam nadzieję, że się nie gniewacie. Piszcie czy się Wam podoba, ja już sama nie wiem czy ma on jakiś sens. Dziękuję Wam serduszka za wszystko. Prawie tysiąc odwiedzin od ostatniego posta. Genialni jesteście! 


Love xoxo.

sobota, 4 stycznia 2014

#24 Imagin - Harry (cz.6)




Poczułam jak ktoś łapie moją dłoń.
- Mała, co ci jest? Obudź się do jasnej cholery! – usłyszałam krzyk Harrego.
Otworzyłam lekko powieki i ujrzałam chłopaka klęczącego przy łóżku. Drżącą dłonią wybierał numer na swojej komórce.
- Hazza? Co ty tu robisz? – zapytałam wręcz niesłyszalnie.
- Dzwonię na pogotowie.
- Nie, proszę.
Momentalnie odłożył telefon i przykrył mnie kołdrą.
- Co się tu stało? Możesz mi wyjaśnić? Mała… błagam – powiedział, a w jego oczach zobaczyłam łzy.
Pościel była zakrwawiona, ja cała rozmazana od płaczu i blada z nadmiaru emocji. Gestem ręki pokazałam, żeby mnie przytulił, a on zrobił to najdelikatniej jak tylko potrafił.
- On tutaj był – oznajmiłam cicho i spuściłam wzrok.
W tym samym momencie moje oczy się zaszkliły, a na policzku pojawiły się łzy. 
- Kto? Mała, mów.
Nic nie odpowiedziałam, czekałam aż sam się domyśli. Zacisnęłam pięści na pościeli i próbowałam dokładnie zakryć moje nagie ciało.
- On mnie zgwałcił, Harry... znowu.
Chłopak momentalnie wstał i z całej siły kopnął stolik niedaleko łóżka. Chodził po pokoju i próbował opanować oddech.
- Dlaczego wczoraj mi o tym nie powiedziałaś? - zapytał, a ja schowałam twarz w dłoniach - Jestem cholernym idiotą! Kurwa! Gdybym został nic by się nie stało. Dlaczego się nie domyśliłem - mówił już bardziej do siebie.
Usiadł na fotelu w rogu pokoju i zastanawiał się co zrobić. 
- Maleństwo... może weźmiesz prysznic? Trochę ci ulży. Nie, pewnie jesteś głodna, zrobię ci kanapki. Albo zadzwonimy na policję, trzeba to zgłosić - mówił jak opętany.
Nie potrafił zapanować nad swoimi emocjami.
- Hazza...
- Tak?
Na moje słowa jakby oprzytomniał i podszedł do łóżka, siadając na jego brzegu. Patrzył na mnie, jakbym była najkruchszą istotą na świecie. Sprawdzał każdy swój ruch, zastanawiając się czy nie robi mi przy tym krzywdy.
 - Dasz mi coś do ubrania z szafy? Wezmę prysznic.
- Już, chwileczkę.
Otworzył wielkie drzwi i chwilę się rozglądał. Wyciągnął jakieś szare leginsy, stary, za duży już dla mnie sweterek i czystą bieliznę. Nie zastanawiał się jak będę w tym wyglądała, ale czy na pewno będzie mi wygodnie.
- Proszę - powiedział wręczając mi ubrania - Idź do łazienki, ja tutaj posprzątam.
Bez zastanowienia owinęłam się w prześcieradło, wzięłam czyste rzeczy i posłuchałam rady chłopaka. Długi, zimny prysznic ochłodził moje zmęczone ciało. Po chwili stanęłam naga przed lustrem i znów poczułam jak w moich oczach zbierają się łzy. Zadrapania, siniaki, cięcia. Moja ciało wyglądało strasznie. Powoli założyłam czyste ubrania i rozczesałam mokre włosy. Wróciłam do pokoju i ujrzałam Harrego trzymającego w ręku pudełko z moimi "zabawkami".
- Co to jest? - zapytał wkurzony.
Spuściłam głowę. Czułam jak moje policzki nabierają rumieńców. Wstydziłam się tego.
- Co to jest do jasnej cholery. [t.i] odpowiedz! Tniesz się? - mówił coraz głośniej.
- Nie krzycz - powiedziałam cichutko.
Harry odłożył żyletki, podszedł do mnie i mocno przytulił.
- Przepraszam - wyszeptał i pocałował w czubek głowy.
- Mogę o coś zapytać?
- Jasne, mała.
- Jak się właściwie tutaj dostałeś? - chciałam jak najszybciej zmienić temat.
- Nie było cię w szkole. Pomyślałem, że źle się czujesz. Wiedziałem, że jesteś sama, chciałem cię odwiedzić. Pukałem, dzwoniłem, ale nic. Drzwi były otwarte, więc wszedłem - opowiadał.
- Dziękuję Harry.
- Za co? - zapytał i spojrzał mi prosto w oczy.
- Za to, że jesteś.


_________________________________________________________________

Dziękuję za  6738 odwiedzin i każdy komentarz ♥ Kazałam na siebie długo czekać, zdaję sobie z tego sprawę. Ale jak zwykle "coś" mi przeszkadzało. Najeździłam się po lekarzach, wyniki nie są jakieś najlepsze, ale żyję. Dodatkowo pracowałam w sylwestra, co dało mi dodatkowe dwa dni pracy, przy obrabianiu zdjęć. Jeszcze raz przepraszam. Mam nadzieję, że imagin się spodoba. Krótki, ale to już wiecie. Jakoś nie umiem pisać dłuższych części. Chciałam, żeby nie był monotonny i do przewidzenia, dlatego treść jest krótka. Piszcie, jeżeli macie jakieś pomysły, a może chcecie dedykację? Dajcie o sobie znać w komentarzach, za które jeszcze raz z całego serducha dziękuję!

love. xoxo




piątek, 27 grudnia 2013

#24 Imagin - Harry (cz.5)

Spędziliśmy ze sobą cały dzień. Opowiadaliśmy kawały, oglądaliśmy filmy, wygłupialiśmy się, jednak nadszedł wieczór i Hazza musiał wracać. Siedzieliśmy na kanapie przy kolejnej komedii, kiedy zadzwonił jego telefon.
-Słucham? - usłyszałam i odszedł na chwilę, by spokojnie porozmawiać.
Nadal wpatrywałam się w ekran telewizora, a po chwili dołączył do mnie mój przyjaciel.
- Muszę wracać - oznajmił.
Głośno westchnęłam i  przytuliłam się do chłopaka. Mocno objął mnie ramieniem i pocałował w czoło.
- Gdyby coś się działo to dzwoń, jasne? - zapytał.
- Tak jest.
Odprowadziłam Harrego do drzwi i delikatnie pocałowałam w policzek na pożegnanie.
- Dziękuję - wyszeptałam, a po chwili już go nie było.
Zamknęłam drzwi i pobiegłam na górę. Bez zastanowienia wzięłam prysznic, założyłam piżamę i położyłam się do łóżka. Zapalona lampka stojąca na komodzie lekko oświetlała pokój, co pozwoliło mi bez problemu znaleźć moją ulubioną książkę. Panowała cisza, którą nagle przerwał dzwonek telefonu. Lekko się przestraszyłam, ale sięgnęłam komórkę, na której widniał napis Mama. Odetchnęłam z ulgą i nacisnęłam zieloną słuchawkę.
- Tak?
- Kochanie, mamy dla ciebie zadanie - powiedziała moja rodzicielka bez owijania w bawełnę.
No tak... przecież nie zadzwoniłaby, żeby się zapytać czy wszystko w porządku. Gówno ją obchodziło co się ze mną dzieje. Ważne, że żyje. Przynajmniej miałam nadzieję, że ją to interesuje.
- Jakie? - zapytałam bez entuzjazmu.
- Musisz znaleźć pewien dokument, który przez przypadek został w domu.
Wytłumaczyła mi dokładnie o co chodzi, a ja próbowałam dokładnie wszystko przeanalizować, by o niczym nie zapomnieć.
- Wysłać je pocztą?
- Nie, nie mamy tyle czasu. Nasz przyjaciel po to wpadnie i podwiezie. Przyjdzie jutro z samego rana - oznajmiła.
- Jaki przyjaciel?
- Na pewno go rozpoznasz - skwitowała i się rozłączyła.
Zaświeciłam światło i pobiegłam do gabinetu rodziców, by przygotować potrzebne im papiery. Przeszukałam wszystkie szuflady i odłożyłam dokumenty w oddzielną teczkę. Wróciłam do sypialni i bez problemu zasnęłam. Obudziłam się zbyt wypoczęta jak na poniedziałek, zerknęłam na zegarek i ujrzałam 7.48. Zerwałam się z łóżka jak opętana, trochę się ogarnęłam i chciałam przygotować sobie śniadanie, kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Wzięłam dokumenty w dłoń i pobiegłam, by otworzyć nie zwracając nawet uwagi na osobę, która przyszła. Nacisnęłam klamkę i poczułam pchnięcie, a po chwili leżałam na drewnianej podłodze z zamkniętymi oczami. Usłyszałam tylko dźwięk przekręcanego klucza. Bałam się. Wiedziałam, że nade mną stoi osoba, której zdecydowanie nie mam ochoty oglądać.
- Cześć kochanie, spójrz na mnie - powiedział całując przy tym mój dekolt.
Kiwnęłam tylko przecząco głową po czym poczułam silne uderzenie.
- Spójrz na mnie, dziwko!
Momentalnie otworzyłam powieki i zobaczyłam mojego oprawcę, faceta, który zniszczył mi życie. Dyszał tuż nad moim uchem. Próbowałam się uwolnić, jednak to nic nie dawało. Za każdym razem bił mocniej. Czułam jak rozrywa moje ubrania i bieliznę. Przygryzał moje piersi i bez ostrzeżenia brutalnie wbił się we mnie. Na moich policzkach pojawiły się łzy. Nie mogłam nic zrobić. Czułam się jak szmata. Zamknęłam oczy. On już nie zwracał na mnie uwagi. Obmacywał mnie, a ja płakałam. Skończył i od tak wstał, ubrał się i wziął papiery.
- Pamiętaj mała, że mogę zrobić coś gorszego, jeżeli tylko piśniesz komuś słówko - powiedział i wyszedł.
Podniosłam się momentalnie i pobiegłam do swojego pokoju.
- Żyletki - wyszeptałam do siebie.
Dłonie trzęsły mi się nieubłaganie. Szukałam ukojenia. Znalazłam potrzebne pudełko i usiadłam na łóżku, przykrywając się kołdrą. Robiłam kolejne nacięcia. Czułam, że opadam z sił, oparłam głowę o poduszkę i zasnęłam.


________________________________________________________________________________
Dziękuję za  6052 odwiedzin i każdy komentarz ♥ Krótki, to w moim wykonaniu chyba normalne. Przepraszam, że tak długo czekaliście, mam jednak problemy. Dziś znów odwiedziłam szpital, ale nie chcę Was zanudzać. Mam nadzieję, że imagin Wam się spodoba. Jeżeli chcecie kolejną część dajcie znać w komentarzach. A może jakieś dedykacje? Piszcie cokolwiek wpadnie Wam do głowy. Dziękuję za wszystko serduszka. Zaglądajcie na mojego twittera https://twitter.com/PatrycjaBudzich .


I love u. my little hearts! 

niedziela, 22 grudnia 2013

Merry Christmas! + Info




            Kochani życzę Wam wesołych świąt! Już niedługo będziecie mogli otwierać prezenty i cieszyć się z rodziną chwilami wolności. Dwa tygodnie wolnego to zbawienie dla każdego ucznia, wiem coś o tym. Chciałbym życzyć Wam, aby ten czas nie był tylko sztuczną szopką, jak zazwyczaj bywa, ale byście poczuli, że macie przy sobie bliskie Wam osoby. Mam nadzieję, że każda/y z Was dostanie swoje wymarzone prezenty, a wszystkie Directioners doczekamy się koncertu w Polsce. Życzę Wam również, aby ten rok 2014 był jeszcze wspanialszy, a każda chwila niezapomniana.




Merry Christmas!

Mam do Was również ogromną prośbę, a zarazem propozycję. We wtorek Wigilia, jeżeli postaracie się (chodzi konkretnie o komentarze) kolejna część imagina(u) z Harrym pojawi się jeszcze przed uroczystą kolacją w Waszych domach. Jeżeli macie jakieś pomysły lub chcecie zamówić imagin z dedykacją piszcie dla kogo i z kim, a postaram się coś wyskrobać.

czwartek, 19 grudnia 2013

#24 Imagin - Harry (cz.4)

Obudziłam się, kiedy na dworze było już jasno. Delikatnie poruszałam dłonią i poczułam jak ktoś ją mocno ściska. Otworzyłam oczy i ujrzałam śpiącego przy sofie Harrego trzymającego mnie za rękę. Głowę miał opartą o moje nogi,  a on leżał na miękkim dywanie.
- Hazza, wstawaj - powiedziałam cichutko.
Usłyszałam tylko jego pomruki i jeszcze mocniej zacisnął palce.
- Harry- oznajmiłam ciut głośniej.
Podniósł niechętnie powieki i wziął głębokie oddech, przecierając przy tym zmęczone oczy.
- Coś się stało? - zapytał.
- Nie, po prostu pomyślałam, że ci niewygodnie. Połóż się na kanapie, a ja pójdę przygotować ci kąpiel.
Skinął tylko głową na znak zgody, a ja szybko wymknęłam się spod koca i pobiegłam na górę. Bez zastanowienia otworzyłam drzwi do swojego pokoju i próbowałam posprzątać cały wczorajszy bałagan. Wszystkie żyletki przepłukałam wodą i odłożyłam na miejsce, a pościel wrzuciłam do pralki. Właśnie przygotowywałam kąpiel dla Harrego, kiedy usłyszałam pukanie do drzwi łazienki. Odwróciłam się i zobaczyłam Hazzę w pomiętej koszulce i podpuchniętymi oczami.
-Przepraszam - wszeptałam.
On momentalnie podszedł do mnie i bez słowa przytulił. Przymknęłam powieki i na samą myśl o tym co mnie jeszcze czeka po moim policzku spłynęła łza. Chłopak po chwili odsunął się i spojrzał mi prosto w oczy.
- Proszę, uśmiechnij się - powiedział łapiąc moje dłonie.
Moje kąciki ust mimowolnie się uniosły, a na twarzy Harrego pojawiły się dołeczki.
- Mogę o coś zapytać? - usłyszałam jego zaspany jeszcze głos.
- Jasne.
- Opowiesz mi o co chodzi z tym facetem? - zapytał niepewnie.
- Harry... - przeciągnęłam, a w moich oczach ponownie pojawiły się łzy.
- Przepraszam, nie powinienem. Pamiętaj, że gdyby coś się działo zawsze ci pomogę - oznajmił i mnie przytulił.
- Nadal nie wiem dlaczego to robisz.
- Bo mi na tobie zależy.
- Nawet mnie nie znasz, to niemożliwe - skwitowałam.
- Wiem wystarczająco dużo, by stwierdzić, że jesteś wyjątkowa.
Moje policzki się zarumieniły, a Hazza mocniej przycisnął mnie do siebie.
- Ty weź kąpiel, a ja pójdę przygotować śniadanie - powiedziałam po chwili.
Odsunęliśmy się od siebie, obdarzyliśmy uśmiechem, a ja wyszłam z łazienki zostawiając tam Harrego. Pobiegłam do swojej łazienki odświeżyć się i zmienić strój. Kiedy byłam gotowa zeszłam do kuchni, by przygotować coś do jedzenia. Otworzyłam lodówkę, wyjęłam potrzebne składniki i zaczęłam robić kanapki. Po jakimś czasie do kuchni wparował Hazza w samym ręczniku.
- Ale jestem głodny - powiedział i przez ramię spojrzał co przyrządzam.
- Może byś się ubrał - oznajmiłam mierząc go wzrokiem.
- Mi tak wygodnie.
- Ale mnie to krępuje.
- Krępuje cię facet w ręczniku?
- Tak - odpowiedziałam krótko.
- A nagi facet też cię krępuje? - zapytał łapiąc za brzegi ręcznika wykonując przy tym ruchy striptizera.
- Nawet nie waż się tego robić, bo zacznę krzyczeć.
On tylko zaśmiał się i pocałował mnie w policzek.
- Zaraz wracam, idę się ubrać, bo kogoś tutaj krępuję - wyszeptał wprost do mojego ucha, co sprawiło, że dostałam gęsiej skórki.

________________________________________________________________________________
Dziękuję za 5547 odwiedzin i każdy komentarz ♥ Wiem, że czekaliście baaardzo długo za co bardzo Was przepraszam, ale musicie mnie zrozumieć. Jestem w drugiej klasie LO i mam cholernie dużo nauki. Imagin krótki, ale chciałam przynajmniej tyle Wam napisać. Mam nadzieję, że Was nie zawiodłam i nie zapomnieliście o czym były poprzednie części. Jeszcze raz baaardzo mocno dziękuję i ściskam każdego z osobna. Kochani jesteście! 

 

sobota, 14 grudnia 2013

Liebster Blog Award

Zostałam nominowana przez właścicielkę bloga : http://dalsze-losy-hoa.blogspot.com/


1. Ile masz lat?
     17 ;)

2. Twoje 3 wady (najgorsze)?
     - zbyt duża wrażliowść
     - marudzenie
     - lenistwo

3. Twoje 3 zalety (największe)?
     nie wiem, czy takie mam ciężko określić. 

4. Najśmieszniejszy moment w życiu?
     wiele było takich ciężko określić, który najśmieszniejszy, np. wczorajsze mierzenie z koleżankami w jednej przymierzalni zajebiście różowych sukienek ( wyglądałyśmy jak baletnice na autostradzie )

5. Kiedy ostatnio przeczytałaś książkę i jaką?
   to mogło być jakoś na początku roku szkolnego, chyba "Cierpienia młodego Wertera", kompletnie nie mam czasu na coś ciekawego, za to polecam imaginy innych blogerek.

6. Gdzie mieszkasz?
    mała miejscowość na północnym Mazowszu.

7. Kiedy zaczęłaś pisać i co cię do tego skłoniło?
    jakiś rok temu. Moja przyjaciółka kocha 1D i po jakimś czasie ja też zaczęłam ich lubić, zaczęłam czytać opowiadania i imaginy innych i byłam ciekawa czy też potrafię.

8. Jakie masz zainteresowania?
   muzyka, fotografia i pisanie. 

9. Imię chłopaka, który ci się podoba?
   Harry... xD

10. Czego najbardziej w sobie nie lubisz?
   wzrostu... 174cm, jak dla mnie jestem za wysoka. 

NOMINUJĘ:

http://annie1126.blogspot.com/
http://imaginezonedirection.blogspot.com/
http://imaginyonedirection2012.blogspot.com/
http://fiveboysstolemyheartforforever.blogspot.com/
http://marcel-harry-opowiadanie.blogspot.com/
http://drogadomarzenonedirection.blogspot.com
http://takemehomeshufflin.blogspot.com
http://little-dream-1d-cm.blogspot.com


pytania:
1. Jaki jest Twój ulubiony zespół?
2. W przyszłości chciałabym być...
3. Najładniejsze imię męskie to...
4. Jaki masz kolor oczu?
5. Jaki jest Twój ulubiony deser?
6. Jeżeli byłabym celebrytką to byłabym (aktorką, piosenkarką itp.)?
7. W której jesteś klasie?
8. Najpiękniejsza piosenka to...
9. Jaki jest Twój ulubiony kolor?
10. Laptop , komputer stacjonarny czy tablet?